Francuscy badacze przeanalizowali pojedyncze jądra komórkowe w guzach raka jajnika i sprawdzili, jak zmieniają się one podczas chemioterapii. Okazało się, że komórki odporne na leczenie są epigenetycznie przygotowane do oporności jeszcze przed jego rozpoczęciem. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Cancer Discovery”.
Dlaczego jeden guz to wiele różnych komórek
Wysokozróżnicowany rak surowiczy jajnika to agresywna odmiana nowotworu. Jego cechą charakterystyczną jest duże zróżnicowanie komórek w obrębie jednego guzu. Utrudnia to zrozumienie, dlaczego jedne guzy reagują na leczenie, a inne nie.
Różnice nie wynikają przy tym wyłącznie z mutacji w DNA. Komórki o podobnym profilu genetycznym mogą działać inaczej, zależnie od tego, które geny są w nich aktywne i jaki jest ich stan epigenetyczny, czyli sposób regulacji genów bez zmiany samego DNA.
Jak prowadzono badanie
Zespół z CNRS, Institut Curie i Sorbonne Université zastosował sekwencjonowanie na poziomie pojedynczych jąder komórkowych. Pozwoliło to analizować komórki nowotworowe jedna po drugiej i śledzić zmiany ich cech molekularnych. Badanie prowadzono wspólnie z firmą One Biosciences, spin-offem Institut Curie. Kieruje nim Céline Vallot.
Metodę zastosowano najpierw do 150 biopsji guzów z biobanków. Następnie objęto nią 16 pacjentek, które badano przed leczeniem i po nim, w ciągu trzech do sześciu miesięcy, w ramach badania podłużnego SCANDARE.
Co zaobserwowano
- U osób, u których leczenie działało: podziały komórek nowotworowych zwalniały lub całkiem ustawały, a malała liczba komórek z aktywnymi szlakami odpowiedzi interferonowej, związanymi z odpornością.
- U osób bez odpowiedzi na leczenie: rosły populacje komórek z uaktywnionymi szlakami oporności, w tym związanymi z TNFα (cząsteczką zaangażowaną w reakcje zapalne) oraz z EMT, procesem zmieniającym przyczepność i ruchliwość komórek.
- Przy rozpoznaniu: większy odsetek dzielących się komórek wiązał się z lepszą odpowiedzią na leczenie i dłuższym przeżyciem całkowitym.
Analizy epigenomiczne wykazały, że komórki związane z opornością są „wstępnie skonfigurowane” do niej już przed terapią. Autorzy podkreślają jednak, że nie oznacza to, iż są one już oporne ani że muszą się takie stać. Ich stan wyjściowy może po prostu ułatwiać uruchomienie programów oporności pod wpływem leczenia. Wyniki pokazują też, że same mutacje DNA nie tłumaczą oporności na leczenie.
Co to oznacza w praktyce
To na razie badanie naukowe, a nie nowa metoda leczenia. Autorzy zaznaczają, że wyniki trzeba potwierdzić w większych grupach pacjentek, zanim podejście trafi do praktyki klinicznej. Pacjentki w Polsce nie zyskują więc dziś żadnego nowego testu, a schematy leczenia raka jajnika pozostają takie jak dotychczas.
Perspektywa jest jednak istotna. W przyszłości podobne narzędzia diagnostyczne mogłyby pomagać przewidywać, jak guz zmieni się w trakcie terapii, i precyzyjniej dobierać leczenie. Naukowcy wskazali już czynniki transkrypcyjne i białka zaangażowane w uruchamianie szlaków oporności. Mogą one stać się celami nowych leków albo punktem wyjścia do strategii ograniczających zdolność komórek nowotworowych do zmiany stanu w trakcie leczenia. Firma One Biosciences stosuje już to podejście w innych nowotworach, we współpracy ze szpitalami w Europie i USA.
Źródło: Medical Xpress – „Cell-level analysis reveals how ovarian tumors may develop resistance to chemotherapy”

Comments are closed.